Zioła

????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
22.06.2015

Zainteresowanie ziołami przeżywa dziś swój renesans. Zioła, zarzucone w niepamięć niegdyś na rzecz leków syntetycznych, wracają do łask, a ich skuteczność potwierdza współczesna medycyna.

Wiele lat temu leczenie ziołami było najpopularniejszą metodą profilaktyki oraz walki z chorobami. Dzisiaj znów coraz częściej sięga się po naturalne preparaty, a grono zwolenników tej dziedziny medycyny i farmakologii jest coraz większe.

Lecznicze właściwości ziół odkrywano stopniowo przez wieki. Ludzie doświadczalnie poznawali oddziaływanie roślin na organizm ludzki i przekazywali tę wiedzę z pokolenia na pokolenie. Zbieraniu i stosowaniu ziół przypisywano znaczenie magiczne. Współczesna wiedza potwierdza, że taki rytuał miał swoje uzasadnienie. Surowce lecznicze zbierane w określonych porach roku czy dnia mają większe stężenie pożądanych składników aktywnych. Również sposób ich przechowywania i receptura przyrządzania miały na celu zachowanie jak najlepszych właściwości leczniczych. Tak narodziła się fitoterapia (ziołolecznictwo). Obecnie to uznana gałąź współczesnej medycyny, oparta na lekach pochodzenia roślinnego.

Termin ten (phytotherapia) powstał z połączenia greckich słów phyton (roślina) i therapeuo (leczę), co oznacza leczenie roślinami. Historia ziołolecznictwa jest tak długa jak historia cywilizacji. Pierwsze wzmianki o leczniczych właściwościach ziół sięgają głęboko w starożytność. Jedne z najstarszych zachowanych dokumentów pisanych na ten temat pochodzą z ok. 2000 r. p.n.e. i prowadzą do Babilonii oraz Asyrii. Wśród wymienianych już wówczas roślin leczniczych znalazły się: rumianek, szafran, piołun, lukrecja gładka, babka, nagietek i koper włoski.

Wszystkie drogi ziołolecznictwa prowadzą jednak do Egiptu, nazywanego kolebką fitoterapii. To właśnie tu narodziła się praktyka medyczna wykorzystująca zioła. Potwierdza to chociażby odnaleziony w XIX w. tzw. papirus Ebersa (pochodzący z 1500 r. p.n.e.), który zawiera ponad 800 recept zalecanych przez egipskich kapłanów w przypadkach najróżniejszych chorób i dolegliwości. Egipcjanie na przykład leczyli makiem, z którego można uzyskać mocne środki znieczulające (morfinę), a pracujący przy piramidach niewolnicy otrzymywali codzienny przydział czosnku w ramach profilaktyki przed chorobami zakaźnymi.

Późniejszy okres to rozwój fitoterapii w  starożytnej Grecji i Rzymie. Dopiero tam zaczęto fitoterapię wyprowadzać ze świątyń, wyzwalać z przesądów i zabobonnych rytuałów. Pojawiły się osoby zajmujące się szukaniem, zbieraniem i przygotowywaniem ziół.

Czasy średniowiecza to dalszy rozwój ziołolecznictwa, którego depozytariuszami stały się zakony chrześcijańskie, szczególnie benedyktyński. Z tego okresu pochodzą wspaniałe, bogato ilustrowane zielniki pieczołowicie sporządzane przez mnichów. Za twórcę nowej idei w ziołolecznictwie uznany został Paracelsus (około 1493 rok), opracował metody przetwarzania surowców roślinnych tak, aby wydobyć z nich to, co dziś nazywamy substancją aktywną.

Ziołolecznictwo stało się szczególnie popularną metodą leczenia od  XIX wieku. Wtedy to zaczęto izolować czyste związki chemiczne z roślin, zaobserwowano i potwierdzono w licznych badaniach korzystny wpływ ziół na proces leczenia wielu chorób. Dzięki temu ziołolecznictwo jest dziś traktowane jako pełnowartościowa kuracja lecznicza, wspomagająca klasyczny tj. farmakologiczny proces leczenia. Warto jednak podkreślić, iż leczenie ziołami jest procesem długotrwałym. Zioła działają powoli. Aby odczuć wyraźną poprawę zdrowia należy kontynuować leczenie przez dłuższy czas.

Bardzo istotne jest to, gdzie kupujemy, zbieramy i jak przechowujemy zioła. Nie należy nabywać ich w miejscach przypadkowych, czy od przygodnych osób. Bezpiecznie jest zaopatrywać się w produkty zielarskie w aptekach lub sklepach zielarskich. Tylko wtedy zagwarantujemy sobie przyjmowanie preparatów sprawdzonych pod wieloma względami. Zioła są badane pod kątem zawartości substancji czynnych, obecności metali ciężkich oraz zanieczyszczeń bakteryjnych.

Zbierając samodzielnie surowce na własny użytek ściśle przestrzegajmy pory zbioru danej rośliny.

liście – zbieramy dobrze rozwinięte, duże, czyste to jest bez zanieczyszczeń i pasożytów. Ważne aby zebrać je tuż przed kwitnięciem rośliny, wówczas liście zawierają najwięcej czynnych substancji leczniczych.

ziele – należy zebrać w okresie pełnego kwitnienia rośliny. Ścinamy pędy o długości 15-30 cm razem z kwiatami. Łodygi zdrewniałe są nie użyteczne.

owoce – na początku okresu dojrzewania zawierają najwięcej substancji czynnych. Powinny być jędrne i w pełni dojrzałe

nasiona – nasiona pozyskujemy z dojrzałych owoców

kora – najlepszym surowcem jest kora z pędów 2-3 letnich, zebrana wczesną wiosną lub późną jesienią. Nie należy ścinać kory z drzew rosnących, jedynie ze ściętych

korzenie i kłącza – wykopujemy wczesną wiosną lub późną jesienią.

Pomimo tylu zalet nie należy podchodzić do ziołolecznictwa bezkrytycznie. Decydując się na kurację, trzeba zachować ostrożność. Zioła nie są pozbawione działań ubocznych. Niewłaściwie stosowane mogą wchodzić w interakcje z zażywanymi lekami. Posiadając jednak wiedzę o ziołach, sposobach ich zbioru i przyrządzania można leczyć wiele schorzeń oraz skutecznie im zapobiegać.

Senes wąskolistny

Cassia angustifolia Vahl. - Strączyniec indyjski (wąskolistny)

Strączyniec (senes) wąskolistny w stanie naturalnym występuje na zachodnim wybrzeżu Afryki, w Arabii oraz w Indiach. Jest to roślina krzaczasta osiągająca wysokość 1-2 metrów, o jasnozielonych listkach.

Surowcem używanym w lecznictwie są wysuszone liście strączyńca. Zbiera się je przed dojrzewaniem owoców, a następnie suszy na powietrzu.

Senes działa przeczyszczająco. Uwarunkowane jest to obecnością antrazwiązków wśród których dominują diantrony (75-80%): sennozydy A, A1 i B oraz występujące w mniejszej ilości sennozydy C i D. Powodują one podrażnienie ścian jelita grubego co prowadzi do wydzielania przez jego nabłonek śluzu i pobudzenia perystaltyki. Diantronowe sennozydy, pod wpływem enzymów flory bakteryjnej jelita grubego są metabolizowane. Końcowym produktem degradacji jest reino-9-antron. To właśnie ta pochodna działa przeczyszczająco. Powoduje zarówno zwiększenie wydzielania wody do jelita, jak i pobudzanie skurczy okrężnicy, co przyspiesza przesuwanie się mas pokarmowych. Cały proces trwa kilka godzin, dlatego wygodnie jest zastosować senes wieczorem oczekując wypróżnienia w godzinach porannych. Sennozydy są wydalane z moczem i kałem, tylko w niewielkich ilościach wchłaniają się do płynów ustrojowych. Surowiec posiada również słabe działanie żółciopędne. 

Doraźnie, dobrym rozwiązaniem problemów z kiepską przemianą materii i tym samym z zaburzeniami wypróżniania się może być więc zastosowanie herbaty zawierającej senes. Ma ona działanie przeczyszczające, ale nie działa gwałtownie. Stosując ją nie musimy obawiać się, że potrzeba skorzystania z toalety pojawi się bardzo szybko i będzie gwałtowna. Przeczyszczające działanie uaktywnia się zazwyczaj po 6-8 godzinach.

Należy pamiętać, że liścia senesu nie można używać zbyt długo. W przypadku długotrwałego stosowania, może dojść do nasilenia problemu zaparć. Przy dłuższym niż 10 dni stosowaniu jelita „rozleniwiają się”. Zmniejsza się napięcie mięśniowe jelita grubego. Często też rozwija się tolerancja. Koniecznym staje się wtedy stosowanie coraz większych dawek leku do osiągnięcia tego samego efektu. Przeciwwskazaniem do stosowania senesu są: stany zapalne wyrostka i jelit, niedrożność jelit, owrzodzenia i niewydolność nerek. Nie należy go również stosować w okresie ciąży i karmienia piersią, ponieważ surowiec ten kurczy macicę i nawet zalecana dawka może doprowadzić do poronienia. Ponadto sennozydy przenikają do mleka matki, co może wywołać biegunkę u karmionego dziecka.

Nieodpowiednia dieta i styl życia powodują, że w krajach wysokorozwiniętych coraz więcej osób cierpi na zaparcia. Najczęściej źródłem kłopotów jest nieregularne i nieprawidłowe odżywianie się, zbyt mała ilość wody w pożywieniu, brak ruchu czy powstrzymywanie się od wypróżnienia. Najlepiej zacząć więc od zmiany stylu życia i nawyków żywieniowych. Podczas komponowania menu należy wybierać przede wszystkim produkty, które zawierają dużą ilość błonnika pokarmowego. Są to zarówno grube kasze, pieczywo ciemne, ryż brązowy, jak również suszone owoce (zwłaszcza śliwki. rodzynki, daktyle). Bogatym źródłem błonnika są także surowe owoce i warzywa, w które powinna obfitować nasza dieta.

powrót