Pyłkowica, czyli alergia na pyłki

??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
24.03.2015

Światowa Organizacja Zdrowia umieszcza alergię na trzecim miejscu na liście najczęściej występujących schorzeń na świecie. Szacuje się, że w zależności od kraju na alergie cierpi od 15 do 35% populacji. Badania, jakie przeprowadzono w 2006 roku w stolicy naszego kraju udowodniły, że blisko 30% Warszawiaków cierpi na różnego typu alergie. Analiza z 2009 roku wykazała, że co czwarty Dolnoślązak jest alergikiem. Zatem ryzyko, że i my należymy do grupy „uczuleniowców” jest naprawdę duże. Wiosna jest porą roku, kiedy o alergiach mówi się najwięcej, ponieważ u wielu chorych następuje nasilenie dokuczliwych objawów związanych z sezonowym nieżytem nosa o podłożu alergicznym. Napady kichania (nawet do 30 razy), wodnisty wyciek z nosa lub odwrotnie – zatkany nos, którym mogą towarzyszyć inne objawy, jak: świąd i zapalenie spojówek, świąd nosa, języka i podniebienia, a także utrata węchu – to typowe i niestety bardzo uciążliwe objawy tej choroby. Po kontakcie z bardzo dużą ilością pyłków do powyższych objawów mogą dołączyć się niestety również objawy astmy, czyli: kaszel, duszność i świszczący oddech.

Czym jest więc alergia? Alergia, to nieprawidłowa, niekorzystna dla organizmu odpowiedź układu odpornościowego na różne czynniki środowiska, które dla zdrowych osób są nieszkodliwe, np. pyłki roślin, zarodniki grzybów pleśniowych czy roztocza. Czynniki te noszą nazwę alergenów. Uogólniając – atak układu odpornościowego człowieka na dostające się do organizmu alergeny powoduje objawy alergii wziewnej, kontaktowej lub pokarmowej. Znane są również alergie polekowe, czy alergie na jad owadów (osy, czy pszczoły). Terminu alergia użył po raz pierwszy w 1906 r. wiedeński pediatra Pirquet, ale pierwsze opisy uczulenia na pyłki, określanego „gorączką sienną” pojawiły się już 1897 roku. Co ciekawe, pochodziły one od udręczonych pacjentów, cierpiących na uczulenie na trawy, którzy mimo iż nie mieli wówczas do dyspozycji nowoczesnych gadżetów i Facebooka, zebrali się razem i stworzyli grupę wsparcia – „Związek gorączki sennej z Helgoland”. Członkowie stowarzyszenia, spotykają się niestety z całkowitym niezrozumieniem wśród lekarzy (traktujących nieznaną wówczas chorobę, jako swego rodzaju grupową histerię), udzielali sobie wzajemnie wskazówek i porad jak przetrwać sezon pylenia, a także każde lato spędzali na ubogiej w roślinność i położonej na pełnym morzu wyspie Helgoland. Alergia nie jest więc chorobą nową, niepokoi jednak lawinowy wzrost zachorowań.

Jedną z częstszych chorób alergicznych jest pyłkowica, czyli uczulenie na pyłki roślin wiatropylnych, objawiająca się przede wszystkim cieknącym, obfitym katarem i zapaleniem spojówek, ale również innymi symptomami: kaszlem, uczuciem duszności, zmianami skórnymi. Zdarza się, że pyłkowicy towarzyszy także podniesiona temperatura ciała, uczucie rozbicia, bóle głowy oraz zapalenie zatok. Objawy alergii pyłkowej występują corocznie, sezonowo w okresie pylenia roślin, a pyłek ze względu na swoje małe rozmiary i masę może być przenoszony na znaczne odległości (50-100 km). Do wystąpienia objawów uczulenia nie jest więc niezbędny bezpośredni kontakt z kwitnącą rośliną. Objawy pyłkowicy mogą wystąpić w każdym wieku, zarówno u maluchów, jak i u osób po 70 roku życia, ale najczęściej dotykają osób młodych. Pyłki roślin owadopylnych są dużo cięższe i dużo rzadziej wywołują uczulenie. Dopiero ścisły kontakt z rozkwitłymi kwiatami (wąchanie, praca przy ich uprawie, czy w kwiaciarni) może wywołać objawy alergii. Do najczęściej uczulających roślin owadopylnych należą: chryzantemy, stokrotki i begonie.

Pyłki roślin wiatropylnych są bardzo małe (20-60 mikronów) i niewidoczne gołym okiem, za wyjątkiem pyłku sosny, który w maju tworzy widoczne żółte „szlaczki” na maskach samochodów, szybach i parapetach oraz na brzegach kałuż oraz asfalcie. Na szczęście sama sosna uczula bardzo rzadko, ale żółty kolor jej pyłku jest sygnałem ostrzegawczym dla osób uczulonych na trawy – za kilkanaście dni rozpocznie się sezon ich pylenia i pora zaopatrzyć się w leki, a także zrezygnować ze spacerów. Aż 80% osób cierpiących na pyłkowicę jest uczulona właśnie na pyłki traw i zbóż. Badania w Stanach Zjednoczonych potwierdziły występowanie tego rodzaju alergii u prawie 30% dorosłych i aż u 40% dzieci. Od końca maja do około 20 lipca pylą trawy, a mamy ich w Polsce ok. 160 gatunków, m.in. wiechlinę pospolitą, czy tomkę wonną oraz zboża: żyto, pszenica czy owies. Uczulenie na jeden gatunek trawy, kończy się niestety nadwrażliwością na wszystkie pozostałe gatunki. Uczulają także pyłki chwastów – od mniej więcej połowy lipca zaczyna pylić w Polsce bylica pospolita, następnie komosa biała, lebioda i łubin. Wcześniej, bo już w czerwcu, pyli szczaw zwyczajny. Objawy uczulenia na chwasty utrzymują się aż do końca września. Wczesną wiosną, a często już w lutym (łagodna zima może przyspieszyć wegetację roślin), pojawiają się objawy pyłkowicy u osób uczulonych na pyłki leszczyny i olchy. Objawy kataru i kaszlu, które wówczas występują, mogą być często mylone ze zwykłym przeziębieniem. Do połowy maja pylą też obficie inne drzewa liściaste: brzoza, dąb, klon i jesion. Rzadko uczulają natomiast pyłki topoli, która pyli w marcu i kwietniu, a także pyłki roślin iglastych: sosny i świerku, które pylą w maju. Wbrew powszechnej opinii biały „puch” z topoli (który stanowi jej gniazda nasienne, a nie pyłek) nie wywołuje alergii. Może co najwyżej mechanicznie drażnić nos i to nie tylko alergików. Warto jednak pamiętać, że obecność topolowego „puchu” zbiega się z dużym stężeniem pyłków traw w atmosferze, więc jeśli następuje w tym okresie zaostrzenie objawów, to głównym winowajcą są trawy, a nie topola.

Sumując, jeśli obserwując swój organizm dostrzegamy powtarzające się sezonowo objawy w postaci nasilonego kataru i zapalenia spojówek, możemy wstępnie podejrzewać u siebie alergię na: pyłki drzew – objawy kwiecień/maj, pyłki traw i zbóż – objawy czerwiec/lipiec, pyłki chwastów – połowa lipca/wrzesień. Natomiast profesjonalna diagnostyka alergii prowadzona jest przez doświadczonego lekarza i składa się z kilku elementów. Należy do nich zawsze bardzo szczegółowa rozmowa z pacjentem (czyli tzw. wywiad lekarski), a także wykonanie punktowych testów skórnych z użyciem standaryzowanych wyciągów alergenów pyłków roślin i zarodników grzybów pleśniowych. Lekarz ocenia także uczulenia na alergeny całoroczne, czyli roztocza kurzu domowego lub sierść zwierząt domowych, np. psa, królika czy kota, a czasem również na najpopularniejsze alergeny pokarmowe, czyli mleko, jajka, ryby, czy gluten. Testy skórne najlepiej wykonywać późną jesienią lub zimą. Należy pamiętać, że na 7 – 14 dni przed ich wykonaniem należy odstawić wszystkie leki przeciwhistaminowe. Dla celów diagnostycznych wykonuje się również poziom IgE całkowitego w surowicy krwi. Lekarz może również zlecić ocenę poziomu specyficznych przeciwciał w klasie IgE w surowicy, czyli tzw. testy immunologiczne. W przypadku wątpliwości, czy dany alergen jest sprawcą problemów zdrowotnych, lekarz może zdecydować o przeprowadzeniu tzw. testu prowokacyjnego, który polega na podaniu w obecności lekarza niewielkiej ilości alergenu i obserwacji reakcji pacjenta. Potwierdzenie alergii na konkretny czynnik ułatwia wdrożenie właściwej terapii oraz pozwala, choć częściowo, ograniczyć narażenie na alergen powodujący nieprawidłową reakcję układu odpornościowego.

Przed pyłkami roślin ucieczki niestety nie ma, ale wiedza o tym, co nam szkodzi oraz znajomość okresów pylenia pozwala na odpowiednie zaplanowanie wypoczynku, a także umożliwia odpowiednio wczesne wdrożenie leczenia preparatami antyhistaminowymi. Dlatego należy uważnie śledzić prognozy dotyczące stężenia pyłków roślin dostępne w prasie, czy telewizji oraz korzystać z serwisów internetowych, gdzie można znaleźć szczegółowy kalendarz pylenia i aktualne informacje na temat stężenia i opadu poszczególnych pyłków na interesującym nas obszarze. Warto również pamiętać, że stężenie pyłków jest najwyższe w słoneczne, gorące, wietrzne dni, a także wczesnym rankiem i w miarę możliwości unikać pobytu na powietrzu w tym czasie, jak również nie otwierać wówczas okien i nie wietrzyć mieszkania. Po powrocie do domu należy obmyć twarz i ręce, a najlepiej wziąć prysznic, a także zmienić odzież, ponieważ na skórze, włosach i na ubraniu osadzają się duże ilości pyłków. Z tego samego powodu należy unikać wietrzenia i suszenia odzieży oraz pościeli na zewnątrz. Warto pamiętać o noszeniu okularów przeciwsłonecznych, które chociaż częściowo chronią oczy przed pyłkami oraz unikać miejsc koszenia trawników. Często objawy pyłkowicy nasilają się podczas jazdy samochodem, dlatego można rozważyć zamontowanie w samochodzie filtrów HEPA i podróżowanie wyłącznie przy zamkniętych oknach. Przy planowaniu urlopu warto na okres wakacji wybrać sezon najmocniejszego pylenia uczulającej rośliny i wyjechać w tym czasie w miejsce wolne od alergenu, czyli nad morze, w rejs statkiem, czy w wysokie góry. Osoby z alergią na pyłki powinny zrezygnować z biwaków pod namiotem, a także z podróży pociągami. Warto również pamiętać, że aż u ok 40% osób uczulonych na pyłki roślin mogą występować reakcje alergiczne (tzw. reakcje krzyżowe), po spożyciu niektórych owoców i/lub warzyw. Objawiają się one najczęściej świądem i pieczeniem podniebienia oraz języka, czasami również wysypką, kichaniem i katarem, a w skrajnych przypadkach nawet napadem astmy oskrzelowej. Osoby uczulone na brzozę mogą mieć objawy alergiczne m.in. po orzechach, migdałach, jabłkach, ziemniakach, czy pomidorach, a osoby uczulone na bylicę mogą źle poczuć się po zjedzeniu m.in. bananów, selera, czy wypiciu piwa. Osoby uczulone na trawy, czy zboża mogą odczuwać dolegliwości po zjedzeniu owoców pestkowych (gruszki, jabłka, śliwki, brzoskwini), jak również mogą źle tolerować potrawy z glutenem.

Poza pyłkami roślinnymi objawy alergii sezonowej mogą być wywoływane również przez zarodniki grzybów pleśniowych z rodzaju CladosporiumAlternaria. W przypadku Cladosporium najwięcej zarodników unosi się w powietrzu od maja do sierpnia, natomiast szczyt zarodnikowania dla Alternaria przypada od lipca do września. Zarodniki pleśni mają znacznie mniejsze rozmiary od pyłków roślin dlatego wnikają głębiej do dróg oddechowych i częściej niż pyłki roślin mogą powodować kaszel i duszność, czyli objawy astmy. Osoby uczulone na pleśnie powinny unikać zawilgoconych pomieszczeń, piwnic i strychów. Pod lupę należy wziąć również rośliny doniczkowe oraz materace, poduszki, kołdry, ponieważ wilgotna ziemia w doniczkach i długo używana, przepocona pościel są idealnym siedliskiem dla grzybów pleśniowych. Objawy alergii mogą się nasilać również w samochodzie (źle czyszczona klimatyzacja), przy grabieniu sterty wilgotnych liści, czy w pobliżu źle wysuszonego drewna do kominka. Najnowsze amerykańskie badania nad tzw. zespołem świątecznego drzewka, czyli nasilonymi objawami kataru, kaszlu i duszności podczas przebywania w pobliżu choinki wykazały, że w środku drzew iglastych aż roi się od różnych rodzajów pleśni i to one odpowiadają za wzrost liczby przypadków chorób układu oddechowego w okresie Gwiazdki.

Od pierwszych prób diagnozowania i leczenia alergii minęło już ponad 100 lat i postęp dokonany w tej dziedzinie jest ogromny. W przypadku pyłkowicy stosuje się dwie metody leczenia – tradycyjną farmakoterapię oraz tzw. immunoterapię swoistą, czyli odczulanie. W tradycyjnym leczeniu farmakologicznym lekarz przepisuje leki miejscowo obkurczające naczynia błony śluzową nosa i spojówek, leki przeciwhistaminowe podawane zarówno doustnie, jak i miejscowo (do nosa lub do oczu) oraz leki przeciwzapalne podawane podawane donosowo, dospojówkowo i wziewnie. Terapia pyłkowicy uzależniona jest od rodzaju i nasilenia objawów, czasu ich trwania oraz okresu choroby, w jakim pacjent zgłasza się do lekarza. Leki zmniejszające przekrwienie błony śluzowej nosa są przeznaczone jedynie do doraźnego, krótkiego stosowania, głównie w celu zmniejszenia niedrożności nosa. Należą do nich sympatykomimetyki podawane ogólnie: efedryna, fenylefryna, pseudoefedryna i miejscowo: nafazolina, ksylometazolina i oksymetazolina. Stosowane na ogół przez cały okres pylenia doustnie leki przeciwhistaminowe II generacji jak: ceteryzyna, loratadyna, feksofenadyna, ebastyna, azalastyna, mizolastyna charakteryzują się wysokim powinowactwem do receptora histaminowego typu 1, dzięki czemu mają silne i długotrwałe działanie oraz wysoką skuteczność w zapobieganiu i leczeniu objawów alergicznych. W porównaniu do starszych leków przeciwhistaminowych (tzw. I generacji, do których należą klemastyna, prometazyna, czy chlorfeniramina) leki II generacji są skuteczniejsze oraz mają dużo mniej działań niepożądanych. Również leki przeciwhistaminowe podawane miejscowo, jak: azelastyna, levocabastyna, emedastyna, cechuje duża skuteczność. Bezpieczne i dobrze tolerowane są także preparaty kromoglikanu dwusodowego i nedkromil sodu, które mogą być stosowane miejscowo na błonę śluzową nosa, do oczu oraz wziewnie do drzewa oskrzelowego. Leki te należy przyjmować regularnie, z 3 – 4 tygodniowym wyprzedzeniem przed spodziewanym okresem pylenia alergenu. Przy nasilonych objawach alergii podawanie leków przeciwhistaminowych i zmniejszających przekrwienie błony śluzowej często nie wystarcza. Do terapii włącza się wówczas kortykosteroidy podawane miejscowo do nosa, wziewnie do drzewa oskrzelowego, a czasem również do oczu. Kortykosteroidy skutecznie zmniejszają niedrożność przewodów nosowych, łagodzą świąd i kichanie. W większości przypadków leczenie objawowe plus unikanie ekspozycji na alergen umożliwia pacjentowi normalne funkcjonowanie.

W przypadku nieskuteczności farmakoterapii lub gdy pacjent musi zażywać leki przez większą część roku należy pomyśleć o odczulaniu. Polega ono na podawaniu w zastrzyku pod skórę wzrastających dawek alergenu w odstępach najpierw cotygodniowych, a następnie co 4-6 tyg. Immunoterapia swoista prowadzona jest zwykle w okresie poprzedzającym okres pylenia, a w sezonie pylenia odczulanie jest kontynuowane, ale podaje się znacznie niższą dawkę alergenu. Oprócz klasycznej immunoterapii swoistej, w której preparaty podawane są podskórnie, w ciągu ostatnich lat znaczną popularność zdobywa immunoterapia swoista podjęzykowa. Szczepionki podjęzykowe podawane są początkowo codziennie na czczo w zwiększającej się ilości i stężeniu, do osiągnięcia dawki maksymalnej, która jest powtarzana systematycznie, zwykle dwa razy w tygodniu. Odczulanie stosuje się do czasu złagodzenia przebiegu choroby, przeciętnie przez 3 do 5 lat. Leczenie musi zostać przerwane w przypadku choroby zakaźnej (zwykle na okres 4 do 6 tygodni), zakażenia układu oddechowego (na okres leczenia), a także w czasie szczepień ochronnych (na okres 2-4 tyg.). Do odczulania powinien kwalifikować pacjentów jedynie doświadczony alergolog i powinna odbywać się ona w wyspecjalizowanych ośrodkach.

powrót