„Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci…”

???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
22.02.2016

Nie od dziś wiadomo, że najpiękniejsze budowle z klocków wychodzą dopiero po 22:00, a najlepsza pora na dobrą zabawę to ta, kiedy mama próbuje zagonić do łóżka. I wtedy każda próba położenia dziecka spać kończy się „humorkami” lub potokiem łez. W zasadzie nie powinno nas to dziwić, bo gdy środku fascynującej zabawy dziecko nagle słyszy: „marsz do łóżka!” to całym sobą jest „na nie”. Zagniewanemu i użalającemu się nad sobą maluchowi naprawdę ciężko zasnąć, bo wszystkie negatywne emocje zabiera ze sobą do sypialni. Często więc dochodzi północ, a wykończeni rodzice na zmianę kursują do pokoju malca, który domaga się albo picia, albo czytania bajeczki, albo przytulania i 5 buziaków, czy ukochanego misia i ani myśli zasnąć. Są jednak sposoby, by maluch nauczył się szybkiego zasypiania i wystarczy odrobina konsekwencji, by utrudzeni rodzice mogli cieszyć się spokojnym wieczorem.

Wbrew pozorom problemy ze snem dotyczą nie tylko niemowląt, ale również przedszkolaków, czy uczniów. Są jednak znaczące różnice – najedzone niemowlę zwykle bez problemu zasypia od razu, często nawet przy piersi, a spanie zajmuje mu większość doby. Ma ono natomiast w zwyczaju urozmaicać rodzicom noc kilkoma pobudkami na karmienie, przewijanie i przytulanie. Zasypianie przedszkolaka zwykle trwa już około pół godziny pod  warunkiem, że dziecko jest odpowiednio wyciszone i przyzwyczajone do systematycznie powtarzanych rytuałów wieczornych. Dziecko dwuletnie śpi ok. 11 godzin na dobę i może mieć jeszcze potrzebę dodatkowej krótkiej drzemki w ciągu dnia. Sześciolatkowi wystarcza 10 godzin snu, a 10-latkowi od 8 do 9 godzin. Im dziecko jest starsze, tym czas nocnego odpoczynku jest krótszy. Zwykle w wieku 3-4 lat malcowi przestaje być także potrzebna krótka drzemka w ciągu dnia. Niestety w wielu przypadkach zasypianie zajmuje dziecku nie 30 minut a godzinę, czy dwie, a nierzadko pierwszy zasypia udręczony rodzic, a brzdąc radośnie hasa po łóżku.

Warto więc pamiętać, że nadmiar atrakcji wieczorem nie sprzyja spokojnemu zasypianiu. Wielu rodziców sądzi, że zmęczone dziecko chętniej wieczorem położy się do łóżka i w związku z tym pozwala przed snem na dzikie harce. Często niestety bywa odwrotnie, rozhasany maluch będzie bawił się tak długo, aż ze zmęczenia będzie się potykał o własne nogi, ale próba położenia go spać skończy się prawdopodobnie krzykiem i łzami. A kiedy w końcu uda nam się zagonić go do łóżka, mamy gwarancję, że zanim nasza pociecha się uspokoi, minie bardzo dużo czasu. Dlatego od najmłodszych lat należy uczyć malucha stałego rytmu dnia, dzięki któremu dziecko jest spokojniejsze, bo dokładnie wie, czego się spodziewać wieczorem. Wszystkie czynności takie, jak: kolacja, kąpiel, mycie zębów, czytanie bajki na dobranoc i położenie się spać, powinny być wykonywane w tej samej kolejności i o tej samej porze. Najlepszy czas na sen dla przedszkolaka to godzina między 19.00, a 19.30 każdego dnia tygodnia. Dzieci niezależnie od wieku podobnie sygnalizują narastające zmęczenie: dobry humor dziecka gwałtownie się pogarsza, jest zniecierpliwione, zaczyna marudzić, ziewa, trze oczy, robi się płaczliwe, potyka się i przewraca. To jasny sygnał, że czas do łóżka. Ustalonego planu wieczornych zajęć należy konsekwentnie przestrzegać niezależnie od tego, czy właśnie mamy gości, są ferie, czy wolny weekend, albo mamy urlop i chcemy dziecku zrekompensować brak czasu na co dzień. Jeśli dysponujemy czasem dla dziecka tylko wieczorem, co w dzisiejszych czasach niestety jest normą w wielu rodzinach, można ustalić, że zawsze po kolacji, a przed myciem się i pójściem spać będzie pora na wspólną zabawę, czyli układanie puzzli, rysowanie lub opowiadanie bajek, czyli spokojne, wyciszające zajęcia. Do snu dziecko należy przygotowywać powoli i płynne. Dlatego wieczorem nie powinno się rozpoczynać żadnych zajęć, które trwają długo (budowanie z klocków), nasilają emocje (gry planszowe, komputer, czy oglądanie telewizji), czy wymagają zwiększonej aktywności fizycznej, która pobudza organizm (żywiołowe zabawy, dzikie tańce itp.). Z przedszkolakiem, czy uczniem szkoły podstawowej wieczorny plan zajęć można stworzyć wspólnie, całą rodziną, a następnie spisać, wywiesić w widocznym miejscu i  konsekwentnie się go trzymać.

Warto pamiętać, że w powiedzeniu „przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka” jest wiele prawdy. Jeśli niemowlak we wczesnym dzieciństwie był przyzwyczajony do zasypiania z rodzicami, w późniejszym wieku nadal może tego potrzebować i nie zaśnie inaczej, niż trzymając mamę lub tatę za rękę. Niestety w tym wieku dziecko jest bardziej czujne niż niemowlę i gdy tylko rodzic usiłuje wymknąć się ukradkiem myśląc, że misja usypiania zakończyła się sukcesem, brzdąc otwiera oczy i zabawa zaczyna się od nowa. Niestety przyzwyczajanie dziecka do wspólnego zasypiania, mimo że wydaje się początkowo dobrym pomysłem, szybko odwraca się przeciw rodzicom. Dziecko bez obecności rodzica czuje się nieswojo i robi wszystko, by mama, czy tata zostali z nim jak najdłużej. Dlatego warto jak najwcześniej uczyć malca samodzielnego zasypiania, czyli po przeczytaniu książki i przytuleniu dziecka na „dobranoc” wychodzić z jego pokoju. Czytanie przed snem, poza kąpielą, jest jednym z najlepszych rytuałów wyciszających, jednak należy pamiętać o kilku zasadach – wybieramy pogodne książeczki, w których niewiele się dzieje (żadnych mrocznych historii o Kapturku pożartym przez złego wilka, czy zagubionym króliczku), czytamy maksymalnie 10-15 min., ściszonym głosem, przy zapalonej lampce nocnej.

Wiele dzieci w wieku przedszkolnym ma problemy wyłącznie z samym zaśnięciem. Niekiedy przyczyną są wspomniane wcześniej obawy przed rozłąką z rodzicami czy pozostaniem w ciemnościach. Można temu zaradzić zostawiając zapaloną lampkę nocną lub otwarte drzwi do pokoju dziecka, by słyszało „odgłosy domu” i wiedziało, że rodzice są tuż obok. Do problemów z zasypianiem u starszych latorośli dochodzą kolejne elementy, doskonale znane nam dorosłym z autopsji: stres, różne obawy i zmartwienia związane z relacjami w grupie rówieśniczej i szkołą, jak również nadmierna ekscytacja różnymi, często także przyjemnymi, wydarzeniami, np. pójściem do kina, urodzinami, czy wycieczką szkolną. W tym przypadku ważna jest czujna obserwacja dziecka, która pomoże stwierdzić, czy problemy z zasypianiem pojawiły się nagle, czy się powtarzają, czy mają związek z konkretnym dniem, czy aktywnością dziecka, np. czy maluch zasypia spokojnie w weekendy, a problem powraca tylko wieczorem, w dzień poprzedzający pobyt w przedszkolu, czy szkole. W takich sytuacjach jeszcze istotniejsze staje się utrzymanie stałych rytuałów zasypiania, które dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Starszym dzieciom warto dać przed snem trochę czasu dla siebie (ustalając tylko stałą godzinę gaszenia światła), by mogły poczytać, czy porozmyślać o własnych sprawach (ale nie wysyłać smsy, czy grać w łóżku na konsoli). Bardzo ważne, by zawsze znaleźć czas na spokojną rozmowę z potomkiem, tak by mógł opowiedzieć, co się działo w ciągu dnia i czy nie ma jakiś zmartwień. Spokojna rozmowa i nadanie właściwych proporcji różnym zdarzeniom w życiu dziecka są bardzo istotne, ponieważ wzmacniają poczucie bezpieczeństwa, pogłębiają wiarę we własne możliwości oraz wzmacniają poczucie własnej wartości, a jednocześnie dają dziecku jasny sygnał, że zawsze może liczyć na wsparcie i zainteresowanie najbliższych. Dzięki takim rozmowom dziecko nie zabierze „nieprzegadanych” spraw do łóżka i nie będzie rozwiązywało w myślach swoich, często wyolbrzymionych problemów zamiast spokojnie zasnąć.

Gwarancją szybkiego zasypiania i dobrego snu dziecka w każdym wieku jest również przestrzeganie kilku podstawowych zasad higienicznego trybu życia. Każde dziecko powinno codziennie zażywać ruchu na świeżym powietrzu. Pozwala to dać upust nadmiarowi energii, dotlenić organizm, a także świetnie wpływa na odporność. Zmęczone fizycznie, wybiegane dziecko szybciej zasypia, ważne jednak, by wytężony wysiłek odbywał się po południu, a nie przed samym spaniem. Pokój w którym śpi maluch powinien być dobrze wywietrzony przed snem, a w okresie zimowym na grzejnikach warto zamontować nawilżacze powietrza. Kolację należy przygotować około 1-2 godziny przed pójściem do łóżka. Telewizor, czy komputer powinien być wyłączony już przed kolacją. W przypadku dzieci, które z natury są ruchliwe i ciężko je wyciszyć wieczorem, warto do wieczornej kąpieli dodać odrobinę kosmetyków o działaniu relaksującym i odprężającym, np. o aromacie lawendy lub rumianku. Również w aptekach znajdą Państwo środki, które mają działanie wyciszające i tonizujące. Warto sięgnąć po nie, gdy problemy z zasypianiem zdarzają się dziecku sporadycznie i mają związek z  konkretną, przemijającą sytuacją, np. chwilowym zakłóceniem ustalonego rytuału wieczornego, związanym z jakąś stresującą sytuacją: wyjazdem, problemami rodzinnymi, zmianą szkoły, itp. Do takich preparatów należą m. in. syrop ziołowy Melissed zawierający ziele melisy, dziurawca, kwiatostan głogu i lipy oraz koszyczek rumianku i korzeń arcydzięgla, preparaty homeopatyczne: syrop Sedalia, krople Notta, tabletki do ssania Sedativ PC, a także mocno ostatnio reklamowany syrop na trudności z zasypianiem Tulleo, zawierający w składzie: wyciąg z melisy, rumianku, lipy oraz róży stulistnej, czy zwykła herbatka z melisy. Nie ma jednak sensu sięgać po te preparaty w sytuacji, gdy dopuściliśmy do tego, by dziecko samo decydowało o której kładzie się spać, gdzie i na jakich warunkach. W tym przypadku musimy zacząć od samego początku, czyli od ustalenia pewnych stałych zasad dotyczących nocnego wypoczynku i stworzenia własnych, rodzinnych rytuałów zasypiania, których wszyscy, w tym nasz maluch, konsekwentnie przestrzegamy.

powrót