Nowe oblicze witaminy K

????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
25.04.2017

Większości z nas witamina K kojarzy się z krzepliwością krwi. I słusznie. Jednak jej  działanie jest o wiele szersze, a historia bardzo ciekawa.

Pierwsze badania nad zaburzeniami krzepnięcia krwi rozpoczęły się w latach 30 ubiegłego wieku. Duński biochemik Henrik Dam, przyglądając się sposobom żywienia kurczaków na fermach drobiowych odkrył, że przy niskotłuszczowej, monotonnej diecie u drobiu występowały rozległe krwawienia w tkance podskórnej i w mięśniach. Zauważył również, że dieta bogata w wątrobę wieprzową lub wzbogacana olejkiem otrzymanym z  lucerny zapobiegała krwawieniom, co doprowadziło badaczy do wniosku, iż nadmierne krwawienia są wynikiem niedoboru jakiejś substancji rozpuszczalnej w tłuszczach. Henryk Dam nazwał ów czynnik witaminą koagulacji – w skrócie witaminą K (od niemieckiego słowa koagulactionsvitamin). Jego odkrycie miało praktyczne znaczenie, ponieważ preparat olejowy, który otrzymał z liści lucerny podawany noworodkom ze skazą krwotoczną zmniejszył śmiertelność okołoporodową. Z biegiem czasu profilaktyczne podawanie witaminy K noworodkom i ich matkom stało się powszechne, a Henrik Dam wraz z amerykańskim badaczem Edwardem Doisy otrzymał w 1943 roku nagrodę Nobla za odkrycie witaminy K oraz wyjaśnienie roli jaką odgrywa w procesie krzepnięcia krwi w organizmie.

 

Niedługo po odkryciu witaminy K ustalono jej budowę chemiczną oraz zidentyfikowano dwie naturalne formy występujące w przyrodzie – pierwszą z nich, wyizolowaną właśnie z liści lucerny nazwano witaminą K1 (filochinonem), a drugą, wyekstrahowaną z rybiego mięsa – witaminą K2. Obecnie wiemy, że witamina K2 to nazwa dla całej grupy związków nazwanych menachinonami, składających się z różnych podtypów MK (od MK-4 do MK-12). Wszystkie witaminy z grupy K są rozpuszczalne w tłuszczach, a ich budowa chemiczna jest do siebie zbliżona, różnią się jednak między sobą bocznym łańcuchem chemicznym, co ma wpływ zarówno na wchłanianie z przewodu pokarmowego, jak i działanie biologiczne. Szczególnie dobrymi właściwościami, jeśli chodzi o biodostępność i długi okres działania w organizmie, cechuje się naturalna witamina K2 MK-7, przez co przypisuje się jej obecnie największe możliwości oddziaływania fizjologicznego i terapeutycznego, w porównaniu z innymi postaciami witaminy K.

 

W diecie dostarczamy od 60 do 200 mikrogramów witaminy K. Pokarm bogaty w tę witaminę zawiera przede wszystkim witaminę K1 (K2 stanowi tylko 10%). Witamina K1 jest witaminą naturalną i występuje w roślinach zielonych i niektórych olejach roślinnych. Dobrym źródłem witaminy K1 w diecie są warzywa kapustne: brokuły, kapusta, kalafior, brukselka, a także rzodkiew, jarmuż, jak również inne rośliny, np. sałata, natka pietruszki, mniszek lekarski czy szpinak. Z kolei źródłami witaminy K2 (zwykle MK-4) są żółtka jaj, wątroba wołowa, masło, a przede wszystkim produkty otrzymane w procesie fermentacji bakteryjnej. W Europie, najważniejszym źródłem menachinonu są sery dojrzewające: holenderskie, niemieckie i szwajcarskie, a także twaróg, bogate w MK-4, MK-8 oraz MK-9. W kulturze azjatyckiej głównym źródłem melachinonu jest natto – tradycyjna japońska potrawa, spożywana od ponad 1000 lat, która powstaje jako produkt fermentacji soi pod wpływem bakterii Bacillus subtilis natto. Jest ona bardzo bogata w MK-7 i MK-10– najaktywniejsze związki z grupy witamin K2. Nie wolno zapominać również o tym, że ważnym źródłem menachinonów u ludzi i zwierząt jest prawidłowa flora bakteryjna bytująca w jelicie grubym, która może wykazywać zdolność do produkcji witamin K2 typu MK-6, MK-10 oraz MK-12 w ilości pokrywającej do 50% niezbędnego zapotrzebowania na te witaminy. Witamina K MK-4 może również powstawać w wyniku przekształcenia się witaminy K1 w niektórych tkankach u ludzi i zwierząt. Witaminy K2, które występują głównie w pożywieniu zawierającym więcej tłuszczu, lepiej wchłaniają się w przewodzie pokarmowym. Podczas gdy wchłanianie filochinonu sięga zaledwie 5-15% całkowitej przyjętej z pokarmem witaminy K1, tak witamina K2 wchłaniana jest niemal w całości.

 

Witamina K jest potrzebna w wątrobie do produkcji protrombiny (czynnika II) ogrywającej najistotniejszą rolę przy krzepnięciu krwi. Również inne czynniki krzepnięcia (VII, IX, X) wytwarzane w wątrobie wymagają obecności witaminy K. Przy niedoborach protrombiny lub któregoś z wymienionych czynników, krew krzepnie wolno lub nie krzepnie wcale i nawet małe skaleczenie może być przyczyną długotrwałego krwawienia. Spektakularne odkrycie roli witaminy K w tzw. kaskadzie krzepnięcia sprawiło, iż została ona niejako „zaszufladkowana” i przez długi okres czasu interesowała naukowców tylko w kontekście krzepliwości krwi i ewentualnych niekorzystnych oddziaływań (interakcji) z lekami przeciwzakrzepowymi należącymi do tzw. antagonistów witaminy K (np. warfaryna, acenokumarol). Zazwyczaj leczenie przeciwzakrzepowe stosuje się w chorobach, które zagrażają zdrowiu i życiu pacjenta (zakrzepica żył głębokich, zatorowość płucna, zatory tętnicze, itp.) po to by zmniejszyć ryzyko pogorszenia stanu zdrowia. Pacjentom, którzy są leczeni warfaryną, acenokumarolem lub innym lekiem, który jest antagonistą witaminy K, nie wolno w związku z tym spożywać produktów bogatych w witaminę K, ani samodzielnie jej suplementować, ponieważ może to zakłócać działanie leków przeciwzakrzepowych, zaburzać ustalony poziom INR, narazić na niebezpieczne powikłania i doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia. Nie należy więc samodzielnie zmieniać diety lub sięgać po jakikolwiek preparat zawierający witaminę K  bez wcześniejszego zasięgnięcia porady lekarza.

Z postępem prac badawczych nad rolą witamin K w organizmie człowieka stwierdzono, że w wątrobie gromadzona jest głównie witamina K1 i to ona jest istotnym czynnikiem krzepnięcia krwi, natomiast witamina K2 – choć również jest wykorzystywana w wątrobie i bierze udział w procesach krzepnięcia, dużo istotniejszą rolę odgrywa poza wątrobą, ponieważ w przeciwieństwie do K1 jest redystrybuowana przez krew w całym organizmie przez co jest łatwo dostępna dla tkanek pozawątrobowych (np. kości i ścian naczyń krwionośnych) oraz odgrywa ogromne znaczenie w regulacji metabolizmu wapnia w organizmie (w połączeniu z inną znaną witaminą rozpuszczalną w tłuszczach – witaminą D3). Z uwagi na fundamentalną rolę wapnia w funkcjonowaniu organizmu człowieka i jego duże rozpowszechnienie w naszym ustroju, białka zależne od witaminy K (tzw. białka GLA, a naukowcy odkryli ich na razie 17) tworzą system zabezpieczenia różnych tkanek przed negatywnym wpływem tego pierwiastka. Białko macierzy GLA hamujące zwapnienia występuje w wielu tkankach organizmu, ale jego rola jest najbardziej widoczna w chrząstkach i ścianach naczyń krwionośnych, gdzie zapobiega odkładaniu się wapnia (przenosi go do tkanki kostnej) a tym samym zapobiega zwapnieniu i sztywności naczyń krwionośnych. Niedobór witaminy K wiąże się zatem z postępującym uwapnieniem tkanek i rozwijającym się stopniowo upośledzeniem ich elastyczności. W układzie kostnym inne białko zależne od witaminy K (osteokalcyna) odpowiada za wbudowywanie wapnia w strukturę hydroksyapatytów kości, a niedobór witaminy K prowadzi do osteopenii (rozmiękania kości) czy osteoporozy (zrzeszotnienia kości). Nowoodkryta rola witaminy K jako aktywatora działania białek GLA sprawiła więc, że o tej znanej od prawie stu lat cząsteczce znów zrobiło się głośno i przeżywa ona swoją „drugą młodość”. Naukowcy rozpoczęli intensywne badania nad jej potencjalną rolą w tkankach pozawątrobowych oraz w rozwoju i prewencji wielu chorób, jak: osteoporoza, miażdżyca, a nawet choroby nowotworowe i choroby centralnego układu nerwowego. Zaobserwowano, że witamina K odgrywa ważną rolę w ograniczaniu uszkodzenia neuronów w wyniku niedotlenienia mózgu, udaru mózgu po zatorach i wylewach do tkanki mózgowej oraz wpływa na syntezę sfingolipidów, co ma znaczenie w profilaktyce chorób neurodegenaracyjnych mózgu, jak: choroba Alzheimera, czy stwardnienie boczne zanikowe. Wykazano także pozytywny wpływ witaminy K2 na poprawę profilu lipidowego krwi przez wzrost poziomu HDL (tzw. dobrego cholesterolu) z jednoczesnym zmniejszeniem poziomu całkowitego cholesterolu. Zainteresowanie naukowców wzbudza też potencjalna rola witaminy K2 w kontroli procesu nowotworowego. Dotychczasowe prace badawcze wskazują więc, że witaminy K2 spełniają ważne funkcje prozdrowotne u ludzi. Aby jednoznacznie odpowiedzieć jakie mogą mieć znaczenie dla zdrowia człowieka wymagane są jednak dalsze badania. Jednym z takich badań jest VitaK-CAC Trial oceniające wpływ suplementacji witaminą K2 MK-7 na zmniejszenie zwapnienia naczyń u pacjentów z chorobą naczyń wieńcowych, którego zakończenie planowane jest w roku 2017.

 

Jak wspomniano dostarczanie witaminy K1 i K2 do organizmu zależy od spożywania wystarczającej ilości zielonych warzyw oraz wysokiego spożycia fermentowanych przetworów mleczarskich, a także występowania prawidłowej flory bakteryjnej w jelitach. Zalecane dzienne spożycie (RDA) witaminy K (bez rozróżnienia na typ K1 i K2) w krajach Unii Europejskiej i USA wynosi 75 mikrogramów na dobę. Dawka ta została oparta na ilościach witaminy K potrzebnych do syntezy czynników biorących udział w procesach krzepnięcia krwi, nie uwzględnia jednak zapotrzebowania tkanek pozawątrobowych.

 

Badania epidemiologiczne wykazały, że społeczeństwa zachodnie charakteryzuje wysokie ryzyko wystąpienia osteoporozy i chorób układu krążenia, podczas gdy u Azjatów, posiadających inne zwyczaje żywieniowe (w diecie dominują produkty bogate w witaminę K2, takie jak natto), niebezpieczeństwo wystąpienia tych chorób jest znacznie mniejsze. Wykazano również duże rozbieżności w spożyciu witaminy K w Ameryce Północnej, Europie i Azji, zależne od szerokości geograficznej, zwyczajów kulinarnych i wieku. Okazuje się, że w diecie zachodniej dominuje witamina K1 – ponad 80% witaminy K przyjmowane jest w tej postaci, natomiast w tradycyjnej kuchni azjatyckiej opartej na fermentowanych produktach sojowych dominuje witamina K2 MK-7. Również częste stosowanie antybiotyków wpływa niekorzystnie na florę jelitową, co prowadzi do spadku endogennej produkcji witamin K2 i w konsekwencji dostarczania niedostatecznej ilości witaminy K2 do organizmu. Brak witaminy K2 może prowadzić do wystąpienia krwawień (np. z dziąseł), problemów z  gojeniem się ran, trudności w mineralizacji kości (co objawia się większą podatnością na złamania). Poza tym przewlekły niedobór witaminy K2 może doprowadzić do postępującego zwapnienia tętnic, a w konsekwencji do nadciśnienia, zatorów i zawałów. W takich przypadkach warto zastanowić się nad modyfikacją codziennej diety oraz ewentualnym uzupełnieniem niedoborów za pomocą wysokiej jakości suplementów, zawierających naturalną witaminę K2 MK-7 otrzymywaną z soi poddanej procesowi fermentacji. Co ciekawe, gdy ponad 1000 lat temu samurajski wojownik Minamoto Yoshiie zasmakował się w ugotowanych, owiniętych w słomianą matę i przypadkowo sfermentowanych ziarnach soi, nie spodziewał się zapewne, że odkrył pokarm, który do czasów współczesnych jest najlepszym źródłem doskonale przyswajalnej witaminy K2. Sto gramów tej japońskiej potrawy zawiera aż 1100 mikrogramów naturalnej witaminy MK-7. Jednak przygotowywanie natto w polskich warunkach może być sporym wyzwaniem, zarówno ze względu na ograniczoną dostępność naturalnej, niemodyfikowanej genetycznie soi, długi proces gotowania, jak i mocno specyficzny smak gotowej potrawy. Dlatego w przypadku gdy mamy obawy, że nasza dieta nie dostarcza nam odpowiednich ilości witaminy K2, warto sięgnąć po łatwo przyswajalny produkt w tabletkach lub kroplach, który jest bogatym źródłem naturalnej witaminy K2 MK-7, a właściwą dawkę skonsultować z lekarzem. Wynika to z  faktu, iż do tej pory nie ustalono zalecanego dziennego spożycia dla samej witaminy K2.

powrót